Aktualności

Zobacz wszystkie
03 września 2019

Czeska jesień pod znakiem ekranizacji

Wszystko wskazuje na to, że nadchodząca jesień w Czechach upłynie pod znakiem ekranizacji. Do kin wejdzie między innymi filmowa wersja humorystycznego cyklu, który podbił serca Czechów, oraz kolejnej powieści jednego z najbardziej dziś cenionych czeskich pisarzy, Jaroslava Rudiša.

Pierwsza propozycja to Ostatnia arystokratka w reżyserii i według scenariusza Jiřiego Vejdělka – film, który powstał na kanwie popularnej także w Polsce humorystycznej serii Evžena Bočka. Reżyser zadbał o gwiazdorską obsadę – w ekranizacji czeskiego bestsellera zobaczymy między innymi Hynka Čermáka, Tatianę Dykovą, Pavla Liškę czy Vojtěcha Kotka.

„Wierzę, że śmiech ma leczniczą moc, dlatego wraz z aktorami i całą ekipą starałem się, by Ostatnia arystokratka była dla każdego podnoszącym na duchu doświadczeniem. Mam nadzieję, że widzowie będą się doskonale bawić” – mówi Vejdělek.

Zdjęcia na zamku? Warunki ekstremalne!

Film kręcony był głównie na zamku Milotice, w którym kasztelanem jest sam autor powieściowej serii, Evžen Boček. Zdjęcia zrealizowano również w zamkach w Lemberku, Buchlovicach i Jaroslavicach. „Chciałem, żeby w filmie wszystko wyglądało autentycznie. Czemu mielibyśmy kręcić w studiu, skoro mamy u siebie tyle pięknych zabytków? Problemem było tylko ogrzewanie – w prawdziwych zamkach może ono zniszczyć obrazy i zabytkowe wyposażenie, dlatego te kilka zimowych tygodni zdjęć to był prawdziwy zimny chów” – wspomina reżyser.

Seria Evžena Bočka to pamiętnik tytułowej ostatniej arystokratki, której ojciec, mieszkający wraz z córką i amerykańską żoną w Nowym Jorku Czech, dowiaduje się nagle o swych arystokratycznych korzeniach. Cała rodzina udaje się więc w podróż do Czech, by zamieszkać w należącym do niej zamku Kostka. Na miejscu jednak okazuje się, że zamek znajduje się w stanie rozkładu, a nowi właściciele będą się musieli również zmagać z humorzastą służbą – nienawidzącym ludzi kasztelanem Józefem, uzależnioną od orzechówki gospodynią panią Cichą oraz hipochondrycznym ogrodnikiem (i niespełnionym autorem tekstów piosenek) panem Spockiem. Premierę filmu zaplanowano na 24 października.

Daleko od kina familijnego

Hynek Čermák zagrał również główną rolę w drugiej czeskiej ekranizacji, która tej jesieni wejdzie na ekrany kin. Tym razem jest to jednak propozycja zdecydowanie bardziej odległa od kina familijnego. Aleja Narodowa to gorzki i brutalny obraz na kanwie powieści Jaroslava Rudiša. Reżyserem filmu jest Štěpán Altrichter, który pięć lat temu debiutował obrazem Schmitke wyróżnionym Nagrodą Czeskiej Filmowej Krytyki.

Scenariusz napisali wspólnie reżyser oraz autor książkowego pierwowzoru. Powieść Rudiša łączy wciągającą historię i humor, ale stanowi także gorzkie rozliczenie z rodakami. Główny bohater, Vandam, to facet z blokowiska, który regularnie ćwiczy, aby być w formie, nie stroni od bójki i codziennie chodzi z kolegami na piwo. Jest samotny i cyniczny, uważa, że świat zmierza nieuchronnie ku wielkiej katastrofie. Swoimi teoriami na świat chętnie dzieli się z innymi, zachowując się przy tym, jakby wszystko wiedział najlepiej.

Mroczno i zabawnie

„Moja książka jest dosyć mroczna, ale i pełna czarnego humoru. I to staraliśmy się w filmie podkreślić. To nieodłączne dwa elementy. Kto wybierze się z Vandamem na piwo, dowie się czegoś o życiu, ale i nie raz się roześmieje” – mówi Rudiš, którego dzieła są chętnie przenoszone na ekrany. W roku 2006 David Ondříček zekranizował jego Grandhotel, filmowej wersji doczekała się również seria komiksów Alois Nebel.

Główny bohater filmu i jego książkowego pierwowzoru posługuje się niewybrednym słownikiem, chętnie wdaje się w bójki i afery na granicy prawa. Dlatego konieczne było nakręcenie dwóch zwiastunów – ocenzurowana wersja puszczana będzie w kinach przed filmami z ograniczeniami wiekowymi.

Kim jest Vandam?

Zekranizowanie Alei Narodowej stanowiło spore wyzwanie, ponieważ książka to właściwie monolog wewnętrzny głównego bohatera. Reżyser filmu Štěpán Altrichter wyjaśnia, co go do tego skłoniło: „Na początku filmu Vandam mówi: «Wiem, co chcesz powiedzieć, ale lepiej nie mów nic. Przez chwilę stul pysk i posłuchaj». W książce Rudiša najbardziej ujęło mnie właśnie to, że zmusza, by się wsłuchać, zacząć myśleć jak ten człowiek, który jest nikim, przeniknąć do jego duszy i z właściwym mu poczuciem humoru spróbować go zrozumieć”.

Rolę Vandama powierzono Čermákowi, wcześniej nagrodzonemu również jako lektor audiobooka Aleja Narodowa. Pomysł, by zaangażować go także w realizację wersji filmowej książki, pojawił się już na początku. „Hynek Čermák to świetny aktor i bardzo sympatyczny facet. Z początku jednak wzbraniałem się przed powierzeniem mu tej roli, wydawało mi się, że za dobrze go znam. Dlatego aż rok spędziliśmy na przesłuchaniach innych aktorów. W końcu jednak przyznałem, że nie jestem w stanie znaleźć lepszej osoby do tej roli. Musieliśmy włożyć sporo pracy w to, aby ten nieokrzesany egoista nie wzbudzał zbytniej sympatii. Hynek zagrał to tak brawurowo, że już sam nie jestem w stanie powiedzieć, czy jego Vandam to równy gość czy niebezpieczny awanturnik – być może i jedno i drugie, ale to już musi ocenić sam widz” – mówi Altrichter.

Obok Čermáka w filmie zobaczymy między innymi Jana Cinę i Kateřinę Janečkovą. Aleja Narodowa trafi do czeskich kin 26 września 2019.

[Anna Maślanka]

Zdjęcie główne to kadr z filmu „Aleja Narodowa” w reżyserii Štěpána Altrichtera. Fot. Jan Hromádko / Falcon (materiały dystrybutora)

Powrót

Organizatorzy

Współorganizatorzy

Patronat